TRZECI DZIEŃ 53. KFF – KOLEJNE DOKUMENTY W KONKURSIE POLSKIM
Trzeciego dnia 53. Krakowskiego Festiwalu Filmowego w Konkursie Polskim pokazanych zostanie kolejnych pięć dokumentów: „Miłość” Filipa Dzierżawskie-go, „Moja Wola” Bartosza M. Kowalskiego, „Wypadek” Anny Więckowskiej, „Inny film” Brygidy Frosztęgi-Kmiecik i „Self(less)-portrait” Mateja Bobrika. Zapraszamy do czytania recenzji filmów, a także na projekcje do kin.
„Miłość”
Jest rok 1998. Yassowy zespół „Miłość” przestaje funkcjonować w swoim podstawowym składzie: Tymon Tymański, Mikołaj Trzaska, Leszek Możdżer, Jacek Olter, Maciej Sikała. Dziesięć lat później dochodzi do reaktywacyjnej próby. Wydarzenie rejestruje Filip Dzierżawski (m. in. współautor telewizyjnego programu kulturalnego „Łossskot”) i Andrzej Wojciechowski. W głowach muzyków kłębi się myśl, by znów pograć, możne nawet nagrać płytę, pojechać w trasę – generalnie, otworzyć nowy rozdział w historii grupy. W głowach filmowców kłębi się myśl, by o tym wszystkim zrobić film.
Rzeczywiście, to wszystko pulsuje. Przede wszystkim trzeba docenić robotę, jaką wykonała cała ekipa realizacyjna, bo zapewne ślęczała dniami i nocami w archiwach telewizji, a także przesłuchiwała tysiące godzin muzyki – natrafiamy na takie perełki, jak świetny reportaż „Kwartet Miłość” (1992) Mirka Judkowiaka czy fragmenty z prywatnego archiwum Tymańskiego. Do tego dochodzi jeszcze cała masa fotografii (twórczo przetworzonych poprzez dzielenie ich na części, przybliżanie, rozmywanie), zapiski z Jazz Jamboree, nagrania z Lesterem Bowie, sceny inscenizowane (nakręcone na taśmie!) i rejestracja reaktywacyjnej próby (właśnie to wydarzenie stanowi motyw przewodni filmu).
Daniel Stopa
„Moja Wola”
Wola to wewnętrzna siła, która popycha jednostkę do działania. Wola to także dawna przemysłowa dzielnica Warszawy, z jednej strony piękna i luksusowa, z drugiej skrajnie biedna i zniszczona. „Moja Wola” Bartosza M. Kowalskiego spaja te dwa znaczenia w opowieści o dwóch przyjaciołach z kamienicy, którzy na różne sposoby starają się realizować ambicje. Starszy z nich, bokser-amator Paweł, traktuje Bartka jak brata – na swój prostolinijny, nieokrzesany sposób opiekuje się przyjacielem i czuje się za niego odpowiedzialny. Młodszy ma natomiast jedno, za to ogromne marzenie – chce zostać kaskaderem i występować w filmach akcji, zaś za tym pragnieniem idzie ciężka praca. Pod okiem Pawła Bartek trenuje mięśnie i kondycję, wykazując ogromną determinację i świadomość celu. Nawet deprymujący go brat, który właśnie wyszedł z więzienia, nie jest w stanie zakłócić obranego przez bohatera kursu.
Dawid Myśliwiec
Wywiad z Bartoszem M. Kowalskim można przeczytać tutaj.
„Wypadek”
Bohaterem filmu "Wypadek" jest Maciej Zientarski, znany dziennikarz motoryzacyjny, pasjonat szybkich samochodów. Film rozpoczyna się już po wypadku, w którym zginął kolega Maćka, a sam reporter został przetransportowany do szpitala w stanie ciężkim. Jesteśmy świadkami trudów rehabilitacyjnych z jakimi zmaga się bohater, a także procesu sądowego. Maciej jest bowiem oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku. „Wymienili mi mózg” – mówi bohater. Czuje się mniej inteligentny, ma częściową amnezję i stracił wiele ze swojej sprawności fizycznej. Porusza się sztywno, powoli, nie jest w stanie otwierać szeroko ust.
Michał Kucharczyk
„Inny film”
Głównym wątkiem "Innego filmu" jest realizacja filmu Marcina Kondraciuka pt. „Droga do zrozumienia”, który powstał w ramach zajęć „filmoterapii planowej”, organizowanej przez Gliwicki Klub Filmowy WROTA. Kamera Brygidy Frosztęgi-Kmiecik pojawia się na planie i przygląda bohaterom. Nie sam film jest tu istotny a wszystko to, co dzieje się wokół niego. Reżyserka, nie pierwszy zresztą raz w swojej karierze podejmuje temat ludzi ograniczonych przez okaleczoną fizyczność lub intelekt. Pokazuje, że pod tą ułomną powierzchnią, jest coś więcej – ciekawość świata, pasja, wrażliwość i bezinteresowna chęć pomocy innym.
Widzowie z kolei poznają ich codzienną rzeczywistość, o której większość zdrowych ludzi ma jedynie mgliste wyobrażenie. Nie zawsze jest ono prawdziwe i obiektywne. Jest bowiem często wynikiem stereotypów, uprzedzeń i lęków. Widzimy, że praca z nimi jest trudna, ale dostrzegamy jej pożyteczne aspekty – funkcje terapeutyczną i pozytywny wpływ na społeczną świadomość. To właśnie ten film pozwala nam zrozumieć i dostrzec drugiego człowieka, którego inność przestaje być barierą. Dzięki niemu możemy również przyjrzeć się sobie, kim jesteśmy, jak myślimy i postępujemy.
Magdalena Ciesielska
„Self(Less)-portrait”
Jeśli reżyser filmu dokumentalnego rozpoczyna swoje dzieło od pożegnania ze zmarłą matką, możemy spodziewać się, że dalej może być tylko trudniej. Matej Bobrik pokazuje jednak, że nie musi. W swoim „Self(less)-portrait” zawiera kilka tygodni, a może kilka miesięcy swojej codzienności następujących po śmierci rodzicielki, w trakcie których dokonuje bardzo ważnego życiowego wyboru, próbuje nie zaniedbać relacji z osamotnioną babcią, a przede wszystkim zacieśnia polsko-japońską współpracę w ramach swojego związku z Mariko. Niezwykle prosta historia zostaje więc wzbogacona o konteksty międzynarodowe i międzykulturowe, co pozwala Bobrikowi na uzyskanie uniwersalności przekazu.
Dawid Myśliwiec